
Dlaczego tak bardzo skupiamy się na testach odporności na wilgoć i ciepło według standardu IPX4?
Bądźmy szczerzy: łazienki to prawdziwy koszmar dla urządzeń elektronicznych. Ciężka para wodna, przypadkowe rozpryski wody oraz gwałtowne zmiany temperatury w ciągu kilku minut sprawiają, że urządzenia te szybko ulegają uszkodzeniu.
Na kartach specyfikacyjnych znajdziemy oznaczenie „IPX4”, co oznacza, że urządzenie może przetrwać kontakt z wodą z dowolnego kierunku. Ale problem polega na tym, że taka informacja na papierze nie chroni urządzenia przed uszkodzeniami po sześciu miesiącach intensywnego stosowania.
Rzeczywistość testów na wilgoć i ciepło
Nie polegamy tylko na tych ocenach. Każdą partię lamp infradrogowych poddajemy testom w środowisku o wysokiej wilgotności, aby ustalić granice wytrzymałości urządzeń, zanim dotrą one do magazynu klienta.
Para wodna potrafi przeniknąć nawet najmniejsze szczeliny, niszczyć tanie powłoki ochronne oraz powodować korozję elementów elektrycznych. Jeśli uszczelnienie wokół rury kwarcowej lub kabli nie jest doskonałe, wilgoć może dostać się do wnętrza urządzenia. To z kolei może doprowadzić do krótkich obwodów lub wypalenia się elementów elektronicznych.
Umieszczamy te urządzenia w komorach o wysokiej wilgotności, aby symulować warunki panujące podczas lat intensywnego użytkowania. Nie dążymy do idealności – chcemy jedynie znaleźć punkt, w którym urządzenie przestaje funkcjonować.
Gdy ciepło spotyka zimno
Element infraredowy stanowi serce urządzenia, ale jest też jego najbardziej narażoną na uszkodzenia częścią. Wyobraźmy sobie sytuację: włączamy urządzenie w zimnej, wilgotnej łazience. Szkło natychmiast się rozszerza, podczas gdy obudowa nadal jest zimna. Taki „szok termiczny” może spowodować pęknięcie uszczelnień. Gdy ta bariera IPX4 zostanie zniszczona, krople wody wpadają na gorącą powierzchnię i zamieniają się w parę. To powoduje wzrost ciśnienia wewnątrz urządzenia, co z kolei sprzyja dalszemu przenikaniu wilgoci do wnętrza urządzenia.
Kompromis
Istnieje tu konieczność dokonania kompromisu. Aby urządzenie było naprawdę wodoodporne, musi mieć dobrze uszczelnioną obudowę. Ale dokładne uszczelnienie oznacza mniejszą ilość powietrza przepływającą wokół elementów elektronicznych. Aby uniknąć przegrzewania urządzenia, musimy używać componentów, które mogą pracować przy znacznie wyższych temperaturach niż zwykle.
W rezultacie mamy urządzenie, które potrafi przetrwać kontakt z wodą, ale musimy upewnić się, że instalacja ma wystarczająco dużo przestrzeni na oddychanie. W przeciwnym razie system ochronny może zostać aktywowany, aby chronić urządzenie.
Nie próbujemy zgadnąć, jak długo urządzenie będzie funkcjonować. Testujemy je aż do chwili, gdy przestanie działać.